Nawet bycie puchatym ma swoje granice. - wpokoiku.pl

Parenting

Nawet bycie puchatym ma swoje granice.

Czujesz się puchato? Może odrobinkę zbyt puchato? ;) Nie martw się. Przygotowałam dla Ciebie 7 pomysłów, które pozwolą Tobie pozbyć się zbędnej puchatości. Nie znajdziesz tutaj mozolnych ćwiczeń, przepisów na koktajle z jarmużu ani nakazów głodowania. Specjalnie dla Ciebie wybrałam takie formy aktywności (no, no, jedzenie to też aktywność!), z którymi świetnie sobie poradzisz.

     1. Żuj gumę. Co prawda nie napełnisz tym żołądka, ale Twój mózg zarejestruje żucie i wyśle do żołądka sygnał, że coś wcinasz. Brzuszek zostanie zmylony i może nawet nie będzie burczał. Żucie gumy powinno spowodować zmniejszenie ochoty na podjadanie słodyczy albo innych przekąsek. Kiedy masz zajęte usta – nie szukasz niczego innego.

     2. Zawsze po kolacji myj zęby. I nie, nie mam na myśli momentu kiedy zjadłaś kolację, wypiłaś gorącą czekoladę, zakąsiłaś truflem i zakosiłaś z lodówki kabanosa. Umyj zęby po kolacji właściwej ;) Po szczotkowaniu zębów nie będziesz już miała ochoty na podjadanie, nawet podczas oglądania telewizji.

3. Śpij zdrowo. Odpowiednia „porcja” snu zbawiennie wpłynie nie tylko na dobre samopoczucie i koncentrację, ale co najważniejsze przy tej okazji – poprawi Twój metabolizm.

     4. Nie zrzucaj puchatości sama. Zaangażuj męża, przyjaciółkę, córkę, syna, a nawet babcię, jeśli będzie miała ochotę. Wspólne przygotowywanie zdrowych posiłków, uprawianie sportów i motywowanie się to klucz do sukcesu.

     5. Jedz śniadanie! To naprawdę nie jest banał ani pusty frazes. Bez tego posiłku spowalniamy przemianę materii, a kiedy w końcu zobaczymy lodówkę – pałaszujemy wszystko, co się w niej znajduje.

     6. Polub niebieski. Zdzwiona? Okazuje się, że na nasz apetyt bardzo wpływa kolor naczyń, z których jemy. Niebieski tworzy dla nas nieatrakcyjny kontrast w stosunku do barwy dania. Sama przyznaj, że znasz niewiele niebieskich potraw ;)

     7. Przyprawiaj ostro. Może nie dosypuj cayenne do szkolnych kanapek Twojego brzdąca, ale nie żałuj ostrych przypraw przy przygotowywaniu potraw dla siebie. Ostre dodatki przyspieszają metabolizm i potrafią ograniczyć apetyt na tłuste potrawy.

 

Widzisz? Pozbywanie się kochanego ciałka nie musi być takie straszne. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że aktywność fizyczna i odpowiednia dieta działają cuda. Jestem też pewna, że sama doskonale o tym wiesz. Mam jednak nadzieję, że moje porady pozwolą Tobie przejść przez na zdrowszy tryb życia z uśmiechem na ustach ;)


Udostępnij

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dla mamy
Znasz ten moment, kiedy Twoja szafa pęka w szwach od prezentów dla dzieci, a Ty nie masz ani minutki na przetransportowanie ich pod choinkę? Za chwilkę zacznie się koncert pod tytułem „Mamooooo, a co tam masz?” poprzedzony supportem o wdzięcznej nazwie „Mamoooo, a ja zobaczę Świętego Mikołaja?”. Wiem, że jest ciężko. Wiem też czym zająć maluchy, aby bezpiecznie ulokować podarunki w miejscu, gdzie powinny się znaleźć. Konkurs dla większych dzieci. Jeśli przygotowujesz Wigilię dla rodziny, która przyprowadzi ze sobą maluchy – możecie udostępnić im jeden pokój i zorganizować konkurs na potrawy wigilijne. Rozdaj dzieciom kartki i ołówki. Niech w ciągu 15 minut wypiszą wszystkie świąteczne potrawy jakie znają. Wygrany dostąpi zaszczytu odczytania karteczek przy prezentach, a pozostali staną się jego pomocnikami i rozdadzą upominki wszystkim gościom.
WIĘCEJ
Dla mamy
Cześć! Czekam na Ciebie w grupie Szczęśliwe Dzieci Mądrych Rodziców. Dołącz już dziś --> https://www.facebook.com/groups/894923807353590/ Pytaj, odpowiadaj i dziel się doświadczeniem Rodzica :)
WIĘCEJ
Dla mamy
Dzieci rosną jak na drożdżach, prawda? Nie zdążymy się obejrzeć, a z małej i kruchej istotki wyrasta młody człowiek, który jest ciekawy świata, zadaje dużo pytań i potrzebuje nowych bodźców do prawidłowego rozwoju. Jeśli tak jak ja, uważasz, że najważniejsze momenty w życiu Twojego dziecka są warte upamiętnienia, razem ze mną zobacz co możesz zrobić, aby zatrzymać najlepsze chwile : )
WIĘCEJ
Dla mamy
Jak przygotować się do odstawienia smyka od piersi? Nie ma żadnych wątpliwości, że mleko matki to najbardziej wartościowy pokarm na świecie. W efekcie zarówno mama jak i smyk słysząc o pomyśle odstawienia od piersi odnoszą się często ze średnim entuzjazmem. Moment odstawienia dziecka od piersi prędzej czy później jednak nastąpi – warto być na niego przygotowanym. Kiedy powinniśmy zacząć myśleć o odstawieniu? Moment, w którym dziecko może poznać smak innego pokarmu, określono w podręcznikach medycznych jako okres pomiędzy 17. skończonym, a 26. tygodniem życia. Od czwartego miesiąca można zacząć próbować „kusić” malucha warzywnymi przecierami, kontynuując przy tym karmienie piersią. Tak precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, kiedy całkowicie zrezygnować z matczynego mleka nikt nam nie poda. W zależności od źródła, rekomendacje wahają się od pierwszych do drugich urodzin, ale rada którą można usłyszeć najczęściej brzmi: „Wtedy, kiedy dziecko i mama będą gotowi” Zamiast więc ściśle trzymać się podręczników, najlepiej zdać się na instynkt. Bardziej pomoże nam fakt, że niemowlak to istota z natury ciekawska, więc chęć eksploracji granic ciapowatości brokułowej ziemniaczanki, w końcu weźmie górę nad konsumpcją kolejnej „nudnej” porcji matczynego mleka. Bywa, że kwestia odstawienia od piersi rozwiązuje się sama. Życiowe powinności typu praca zawodowa lub kwestie mniej obiektywne, takie jak chęć chwilowego wyrwania się z domu, sprawią, że w kwestiach żywienia w końcu zaczniemy nadawać coraz szersze kompetencje tacie czy babciom. Poza tym kwestia planowania niemowlęcego jadłospisu okaże się dość prosta, jeśli zaopatrzmy się w odpowiednie akcesoria.
WIĘCEJ
Mama
Twoja córcia zapewne widziała już na podwórku psy, koty i ćwierkające wróble. Jeśli macie gospodarstwo – zna świnki, krowy, kury i gęsi. Jednak nic nie zastąpi frajdy, jaką możesz sprawić dziecku, wybierając się z nim do ZOO. Jeśli podróż do Ogrodu Zoologicznego nie zajmie Wam dużo czasu, to gorąco polecam.
WIĘCEJ
Dla mamy
Coraz częściej spotykamy się z powszechną opinią, że noworodek zaraz po urodzeniu nic nie widzi, nie posiada rytmu dnia i nocy. Tutaj Cię zaskoczę! Noworodek widzi, chociaż nieco inaczej. Od początku Urodzone dziecko nie jest osobą z w pełni rozwiniętym mózgiem. Zdaniem znanego neurobiologa, ostatni etap życia prenatalnego dziecko przeżywa poza łonem matki. A to wszystko z powodu naszego zbyt dużego mózgu. Mózg dziecka, który miałby się w pełni rozwinąć nie zmieściłby się przechodząc przez kanał rodny mamy. Poza łonem matki dzięki odpowiednim bodźcom napływającym do smyka z otoczenia dochodzi do kluczowych zmian rozwojowych.   Ciekawe jest to, że w ciągu swoich pierwszych dwóch lat życia w mózgu dziecka przybywa, w każdej niemal sekundzie 2 miliony nowych połączeń nerwowych. Mózg dziecka jest tak plastyczny, że gdyby człowiek posiadałby taki potencjał w dorosłym wieku zostałby geniuszem : ) Dziecko w wieku do 4. lat zużywa około 50% energii na działanie mózgu. U dorosłego człowieka jest nieco inaczej, gdyż zużywa tylko 20% swojej energii. Jak twierdzą lekarze, to dzięki temu nierozwiniętemu w okresie noworodkowym mózgu ulepszamy pozagenetyczny przekaz informacji i dzięki temu możemy rozwijać naszą cywilizację. Coraz dogłębniejsza wiedza na temat rozwoju dziecka pozwala na odpowiednie jego stymulowanie. Dlatego tak ważne jest właśnie dostarczanie adekwatnych bodźców w odpowiedniej ilości dla naszego smyka. Ciekawostka: Z każdym dniem od momentu przyjścia na świat dziecka, jego mózg powiększa się o 1 %! Dziecko w wieku 6 miesięcy osiąga masę 50 %, a w wieku 3 lat – 85%, tak aby mając 5 lat osiągnąć 100% masy mózgu, czyli tak jak u osoby dorosłej. Można tylko wyobrazić sobie mechanizmy jakie muszą zajść u naszych dzieci, aby doszło do takiego skoku rozwoju i jak wielkim skomplikowanym niesamowitym organizmem jest człowiek. Współpracując z dzieckiem i odpowiadając mu na jego potrzeby od okresu prenatalnego aż do jego pełnego rozwoju, możemy pomóc mu zwiększyć zdolności poznawcze. Przy odpowiedniej stymulacji wzrokowej i sensorycznej możemy sprawić, aby dziecko było bardziej spokojne i rozwijało się w sposób harmonijny, potrafiło dłużej skupić uwagę i lepiej przyswajało wiedzę o otaczającym go świecie.
WIĘCEJ
Ciąża
Dobrze wiemy, że podczas ciąży sen to największy problem. Lecz od kilku lat problem zaczął powoli zanikać, ilość skarżących się kobiet na problemy ze snem są co raz mniejsze. Sprawdźcie w jaki sposób się wyspać. Dlaczego spanie na lewym boku jest tak ważne dla Ciebie i dziecka? W trakcie ciąży znacznie wzrasta ryzyko wystąpienia żylaków, powstania powikłań w formie zakrzepów. Jedną z przyczyn jest uciskanie płodu na żyły miednicy. Macica przeciska żyłę główną dolną do kręgosłupa oraz mięśni lędźwiowych. Jest to bardzo niebezpiecznie szczególnie w pozycji leżącej na prawym boku gdyż powoduje gwałtowny spadek powrotu żylnego. Może to być powodem pojawiających się zasłabnięć podczas wstawania z łóżka. Leżenie na lewym boku dla kobiet w ciąży jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem, dzięki niemu można zapobiec przynajmniej jednej z przyczyn choroby żylnej, która w pierwszej fazie powoduje uczucie ciężaru kończyn szczególnie wieczorem. Co może Ci ułatwić spanie na lewym boku? To proste! Rozwiązaniem problemów są poduszki ciążowe, które idelanie pasują do każdej sylwetki jak i wzrostu kobiet w ciąży. Poduszka ciążowa powinna być wypełniona włóknem sylikonowy, który nie ubija się podczas snu, a twardość poduszki jest optymalna w przeciwieństwie do poduszki wypełnionej kulkami styropianowymi, pierzem czy też łuską gryki. Jakość wykonania jak i optymalne wypełnienie pozwala na długie stosowanie poduszek nawet po za ciążą np. zastosowanie poduszki jako kojca, dlatego przy zakupie poduszki powinniśmy zwracać szczególną uwagę na detale. Poduszki ciążowe zapewniają również wsparcie głowy, pleców i brzucha – są również ogromną pomocą podczas karmieniu dziecka. 
WIĘCEJ
Mama
Za chwilę weekend i szczęśliwcy, których praca odbywa się od poniedziałku do piątku mogą cieszyć się wolnym weekendem. Niestety Ci, którzy mają własną firmę… no cóż niekoniecznie. Jak to wszystko wygląda? Ha! Z przyjemnością Wam to przedstawię : ) Start pracy Wariant 1 – gdy pracujesz u siebie, a do tego jesteś pedantem lub po prostu osobą, która nienawidzi bałaganu i nieładu dookoła, zanim weźmiesz się do pracy musisz rano posprzątać dom. Nawet chociaż tylko podłogi odkurzyć. Wyciągnąć naczynia ze zmywarki… i robi się dość późno. Jest też wariant 2 – cały dzień z dziećmi, zakupy itd. I nagle wychodzi tak, że do pracy zasiadasz późnym wieczorem, gdy dzieci pójdą spać co wiąże się z tym, że kończysz grubo po północy. Obiad Żeby nie marnować czasu, gotujesz jeden obiad na kilka dni, albo jeśli dzieci jedzą w szkole lub przedszkolu, a mąż dzwoni, że w pracy musi zostać dzisiaj dłużej nie robisz obiadu wcale. Szybki obiad – płatki, jogurcik, zagryzasz bananem, szybka kawa i działasz dalej w pracy. Higiena Kto z nas nigdy nie odpuścił mycia i układania włosów, gdy wiedział, że dziś nie musi wychodzić z domu, nie ma spotkań, a musi nadgonić z pracą? Nie znam takiej osoby : ) Ta sama koszulka albo uniform do pracy Dwa dni w tej samej bluzie, to chyba nie grzech. A nawet jeśli zawsze zakładamy to samo (no przecież pierzemy), to kogo to interesuj, że zazwyczaj w pracy nosimy te same ciuchy? Wielkim problemem są kłaczki, które fruwają po całej pracowni, gdy tylko zabieram się do krojenia minky. Jedyne spodnie, z których łatwo je strzepnąć to dres do fitnessu. Jest ze śliskiej tkaniny, więc kłaczki się nie przyklejają. Jeansy za to łapią każdy jeden włosek. Dlatego uniform dresowy jest wskazany. Inaczej przy takiej pracy poranne sprzątanie domu jest całkowicie bez sensu. 
WIĘCEJ